środa, 19 maja 2010
Dzień z życia samotnego mężczyzny
„A single man” jest filmem tak prostym, pięknym i uroczo pokazującym życie, że można go zapisywać osobom, które potrzebują chwili, żeby zastanowić się nad tym, co dla nich ważne. Albo takim, którym wydaje się, że już nic ważne nie jest
Robin Hood pokonany przez… Robin Hooda
Robin Hood to legenda, którą kino uwielbia. „Robin Hood. Książę złodziei” to legenda, z którą zmierzył się Ridley Scott. I przegrał
wtorek, 09 marca 2010
Innego końca świata nie będzie?
„The Road” to film o końcu świata. Film bardzo dziwny. Niezwykły. Mroczny, spokojny, przerażający. To najlepszy obraz końca świata, jaki w kinie widziałam
Jakże nisko upadł Val Kilmer…
Choć wielkim aktorem nigdy przecież nie był i różne mu się przygody przed kamerą zdarzały, to „Fake Identity” jest totalnym niewypałem. A że ciągle mam w głowie poziom tegorocznych Oscarów, to pomyślałam, że znajdę i opiszę coś jakościowo zbliżonego. Efekt poszukiwań przerósł jednak moje oczekiwania
poniedziałek, 08 marca 2010
Oscary 2010 rozdane: "The Hurt Locker" bierze wszystko
Sześć Oscarów dla „W pułapce wojny”. Na dziewięć nominacji. I tak naprawdę żaden inny film tego wieczoru się nie liczył
Christoph Waltz ma Oscara! "That's a BINGO!"
Pierwsza statuetka trafiła do najlpeszych rąk, do jakich w tym roku tylko mogła!
Uniwersalny żołnierz w pułapce martyrologii
„The Hurt Locker” będzie za chwilę walczył o dziewięć Oscarów. To oczywiście mniejsze zło niż nieszczęsny „Avatar”, ale i tak nie ma się czym zachwycać. Choć film jest ciekawie zmontowany i dość zgrabnie opowiedziany, wpada w pułapkę martyrologii, z której kino amerykańskie nie potrafi się wydostać od dawna
niedziela, 07 marca 2010
Sandra jak Malina, Oscar też będzie?
Stało się. Sandra Bullock odebrała Złotą Malinę (a dokładniej dwie) - nagrodę wręczaną w przeddzień Oscarów najgorszym filmom, twórcom i aktorom. Jeśli za kilka godzin dostanie Oscara, popełni mistrzostwo świata
Orzeł Szyc, Orlica Buzek
Nie ma jeszcze Oscarów, dlatego popastwię się trochę nad tymi polskimi - Orłami. Chociaż, jakie kino takie Orły, więc nawet pastwić się nie ma za bardzo na czym. Niby jest przyzwoicie, ale czy to powód do radości?
Mała Moskwa, jeszcze mniejszy efekt
Waldemar Krzystek zrobił film, który wywołał wiele ochów i achów. A ponieważ TVP właśnie rozpoczyna emisję serialu o tej samej fabule, warto przypomnieć, że „Mała Moskwa” to bardzo niezgrabna historia, zarówno jak na romans, jak i dramat, czy film traktujący o historii
Dla kogo tegoroczne Oscary?
Chyba już wszyscy wytypowali swoich faworytów do tegorocznych Oscarów. Najwyższy czas, żeby ostatecznie przedstawić moje typy do nagród Akademii. Uwaga, oto one
sobota, 06 marca 2010
Reżyser, któremu nie staje… weny
Daniel Day-Lewis nie powinien śpiewać. To pierwszy wniosek, który nasuwa się po obejrzeniu „Nine”, największego chyba zawodu filmowego ubiegłego roku. Drugi wniosek jest taki, że filmu Felliniego nie można zrobić lepiej od Felliniego
Ze śmiercią na ramieniu
Amerykanie uwielbiają robić filmy ocierające się o ich wojenne doświadczenia. „The Messenger” to jeden z cyklu „wojny w Iraku” – na szczęście nie męczy martyrologią i amerykańskim przesadnym patriotyzmem
Dobry, zły, brzydki i Nelson Mandela
To bardzo dobry film. Clint Eastwood pokazał już kilka razy, że umie zrobić porządne obrazy, „Invictus” jest tylko potwierdzeniem reżyserskiego kunsztu dawnej największego zabijaki Hollywood
Dziewczyna z życia wzięta
Jak opowiedzieć historię opowiadaną już tysiące razy i zrobić to na tyle dobrze, żeby widz nie usnął? Zapytajcie Dunkę Lone Scherfig, bo w „An Education” całkiem nieźle jej to wychodzi
Zaczarowana Alicja, zaczarowana kraina i czarodziej Burton
Dawno dawno temu… Chociaż, czy to ważne kiedy? No więc, pewnego dnia… Alicja musiała dorosnąć… A czy to świat współczesny, czy ten z bardzo bardzo dawna (czyli z bajek), nie jest to czynność łatwa. Dlatego Alicja potrzebuje zaczarowanej krainy. I w takich chwilach właśnie pojawia się Biały Królik
Najlepszy odlot od lat
Nad tym, żeby animacja wzruszała głowią się pewnie sztaby speców od mimiki i psychologów. Przy „Up” musieli się bardzo napracować, bo to rewelacyjna bajka. A najlepsze w niej to, że to nie do końca taka bajka
piątek, 05 marca 2010
Scorsese nie taki tajemniczy
„Wyspa tajemnic” zadebiutowała na tegorocznym Berlinale. Ten thriller z elementami dramatu, starego, dobrego czarnego kryminału, a nawet, jak podkreślają niektórzy recenzenci, horroru (choć tego gatunku tu nie odnajduję) wciąga i interesuje… ale tylko do połowy. Później, niestety, staje się przewidywalny
Mel Gibson widzi ciemność
Mel Gibson wraca w „Edge of Darkness” do kina sensacyjnego. Powrót to udany, choć sam film nie powala na kolana i nieco irytuje przewidywalnością
Gdybyśmy widzieli nasze anioły…
„Nostalgia anioła” to film uroczy. Ujmujący, dobrze zagrany i nawet odrobinę wzruszający. Niestety, bez tego „czegoś”, co pozwoliłoby go nazwać wspaniałym, a nawet... dobrym
 
1 , 2 , 3 , 4